Polacy znowu zadłużają się na Święta
sxc.hu
Święta to dla przeciętnego Polaka czas, który kojarzy się z Kevinem, który znowu został sam w domu, karpiem, prezentami i czasem spędzonym w gronie rodziny… A tak, zapomnielibyśmy o wydatkach! Tych jest ogrom, począwszy od jedzenia a skończywszy na upominkach. Niestety Polacy bardzo często zamiast zachować umiar, urządzić nieco skromniejsze święta zadłużają się na potęgę. I to już od dobrych kilku lat!
Rok 2010, grudzień, TNS OBOP opublikował wyniki sondażu, z którego wynikało, że 22% Polaków nie widzi nic złego w pożyczaniu pieniędzy na święta, zaś 6% uważało, że to dobry pomysł. Z badań przeprowadzonych przez Pentor w tym samym czasie wynikało, że 8% polskiego społeczeństwa zamierza wziąć pożyczkę specjalnie na cele świąteczne.
Rok 2012 przywitamy z nowymi długami?
Okazuje się, że pomimo panującego kryzysu, groźby recesji oraz kłopotów strefy Euro podejście Polaków do świątecznych wydatków nie zmieniło się. Raport firmy Deloitte, która przebadała opinie ponad 18 tysięcy osób w całej Europie pokazuje, że w tym roku Polacy sfinansują święta w następujący sposób (można było wybrać do 3 odpowiedzi):
- Korzystając ze zgromadzonych oszczędności – 75%
- Płacąc kartą kredytową z zamiarem spłaty zadłużenia po świętach – 23%
- Pożyczką od rodziny bądź znajomych – 8%
- Kredytem w banku – 6%
- W inny sposób – 8%
Czyli wyniki niemal identycznie jak przed rokiem, czy dwoma laty. Z jednej strony 75% Polaków deklaruje, że skorzysta z oszczędności, z drugiej, przynajmniej 1/3 chce zaciągnąć jakieś zobowiązanie.
| >>> Sprawdź najlepsze kredyty gotówkowe! |
Ta sama firma zapytała też Polaków o przewidywane wydatki na nadchodzące Święta. Łączny budżet badanego Polaka, na prezenty, jedzenie, przygotowania to 463 euro (wyniki podawano w euro dla każdego z państw ujętych w badaniu). Jest to średnio 4% więcej niż przed rokiem. Jako powody wydawania takiej sumy podawano „radość ze świąt” oraz „potrzeba zapomnienia o kryzysie”! Cóż, nie od dziś wiadomo, że nic tak nie poprawia humoru jak zakupy...
Jak i na co Polacy wydają te pieniądze?
Według tegorocznego badania TNS Obop 23% z nas na prezenty planuje przeznaczyć maksymalnie do 200 zł, 28% chce zmieścić się w przedziale między 204 a 400 zł, 19% między 404 a 606 zł. Wydatek do 800 zł planuje 11% Polaków. Co ciekawe, więcej niż 1200 zł czy 1400 zł planuje wydać tylko odpowiednio po 2% i 1%.
Niestety większość z nas zakupy świąteczne robi dopiero w grudniu. Szczyt zakupów przypada na 15 grudnia. To niestety błąd, bowiem w grudniu ceny wielu produktów rosną, zwłaszcza potencjalnych prezentów – jak zabawki. Jedzenia z resztą też. W niektóre składniki niezbędne do przygotowania wigilijnej kolacji można z powodzeniem zaopatrzyć się na początku grudnia, a nawet w listopadzie, bez obaw, że się popsują. Gdyby część niezbędnych rzeczy kupić z wyprzedzeniem, chociażby 1-2 miesięcznym, dałoby się łatwo zaoszczędzić kilkadziesiąt, a nawet kilkaset, złotych.
Świąteczne pożyczki…
Oczywiście już od końca listopada jesteśmy zalewani ofertami „Wyjątkowo korzystnych” świątecznych pożyczek. Nie ma chyba banku, który czegoś by nie szykował na święta Bożego Narodzenia. Czy te wszystkie „specjalne oferty” i „dodatkowe pieniądze w prezencie” są naprawdę okazjami? Odpowiedź jest krótka i prosta: nie!
Większość z takich ofert z promocyjnym oprocentowaniem czy niższą prowizją jest nadziana haczykami jak dobry pączek marmoladą. Oprocentowanie tylko 9,9% i 0% prowizji? Jasne, ale pod warunkiem, że kupisz Pan jeszcze od nas ubezpieczenie, które oczywiście skredytujemy (co podnosi wartość kredytu), dodatkowo konieczne jest posiadanie konta w naszym banku. Czy to coś kosztuje? No, tylko 15 zł miesięcznie… Tak z reguły wygląda każda „specjalna” oferta. Te niższe oprocentowanie czy zerowa prowizja nic nam nie da, jeśli kredyt będzie obłożony dodatkowymi wymogami. Tutaj panuje jedna zasada – prosty kredyt to dobry kredyt.
| >>> Szukasz karty kredytowej? Kliknij tutaj! |
Jeśli chcemy koniecznie brać kredyt na święta, to najlepiej chyba skorzystać z kredytu w koncie, spłacić łatwiej i szybciej, nie ma problemu z wymaganym ubezpieczeniem, ani nic nam nie grozi za wcześniejsze spłacenie zadłużenia. Przy zwykłym kredycie gotówkowym możemy spotkać się z karną opłatą za wcześniejszą spłatę. Na szczęście banki od tego odchodzą.
Ewentualnie jeśli potrzebujemy kredytu gotówkowego np. z powodu zapotrzebowania na większą kwotę, bądź korzystniejszego systemu spłaty, bądź po prostu limit w koncie mamy wysokooprocentowany – to warto zrobić wcześniej dwie, nieco czasochłonne rzeczy. Sprawdzić jak dana oferta wypada w porównaniu na tle konkurencji – w sieci jest sporo porównywarek. Dodatkowo jak wyglądał ten sam kredyt, miesiąc, dwa, trzy – wcześniej. Po co? Żeby się nie okazało, że to co oferowane jest jako „specjalna oferta” jest standardową propozycją kredytową danego banku ze zmienionym hasłem reklamowym, a my jeszcze wpakujemy się w coś, za co przepłacimy. Jeśli coś ma prowizję 0%, ale wymagane jest ubezpieczenie to trzeba pamiętać, że nie jest to żadna okazja.
Zastaw się a postaw się?
W grudniu 2010 r. wedle badania TNS OBOP ponad 60% Polaków było przeciwnych tej starej polskiej zasadzie. Przynajmniej w teorii. Jak bardzo odległe są te deklaracje od praktyki widać bardzo często w okresie weselnym. Czy w te Święta będzie inaczej?
exx
Opinia z dn.: 23/12/2011
Kevin oststnio jakby rzadziej,teraz na czoło wychodzą "Jak rozpętałem II Wojnę Światową" i "Piraci",a "Ben Hur" odszedł chyba na dobre,he he
Najczęciej wybierane
Nowości rynkowe
- Kredyt Bank wprowadził do oferty Lokatę z Bonusem
- FM Bank zajął I miejsce wśród lokat dla firm na 3M, 6M oraz 12M
- Nowa oferta rachunków dla firm w Banku BPH
Rankingi i analizy
- Ranking kredytów hipotecznych – kwiecień 2012
- Ranking pożyczek i kredytów gotówkowych – maj 2012
- Ranking lokat terminowych – maj 2012
- Ranking kont oszczędnościowych – maj 2012















