TotalMoney.pl - Kredyty, Lokaty, Pożyczki, Ubezpieczenia

Partner: DZIENNIK - Gazeta Prawna

OKAZJA!



Skorzystałeś z programu „Rodzina na swoim”? No to jesteś uziemiony przez najbliższe 8 lat

17/01/2012 Finanse

31 sierpnia 2011 roku w życie weszła ustawa zmieniająca zasady programu „Rodzina na Swoim”. Od tej pory, każdy kto skorzystał i skorzysta z tej pomocy nie ma prawa wynająć swojego mieszkania, bowiem będzie to jednoznaczne z utratą prawa do dopłat.

Program „Rodzina na swoim” miał z założenia pomagać małżeństwom a także osobom samotnie wychowującym dzieci oferując preferencyjne kredyty hipoteczne na mieszkania bądź domy. Pomoc ta polega na tym, że przez pierwszych 8 lat państwo spłaca za kredytobiorcę połowę odsetek. Niestety z powodu oszczędności program został zamknięty i wnioski będzie można składać jedynie do końca tego roku.

31 sierpnia ubiegłego roku podczas nowelizacji ustawy wprowadzono do niej kilka istotnych zmian, także korzystnych dla potencjalnego kredytobiorcy. Do udziału w programie dopuszczono osoby samotne, a umowa o kredyt może być zawarta również z osobami innymi niż docelowy kredytobiorca (np. z rodzeństwem czy z małżonkami rodzeństwa). Rozwiązanie to służy zwiększeniu zdolności kredytowej. Jednak większość zmian jakie wprowadzono może powodować dodatkowe problemy i to nie tylko w skali jednostki…

Co w ustawie piszczy?

Główną negatywną zmianą w nowelizacji ustawie była modyfikacja zapisu o współczynniku wyliczania limitów cen mieszkań. Od tej pory mieszkanie musi być tańsze niż w poprzednich latach by można było wziąć udział w programie. Np. dla Warszawy poprzedni limit wynosił 9816 zł za m kw (2-gi kwartał 2011). Teraz nowe mieszkanie będzie mogło kosztować maksymalnie 6435 zł za m2, a używane – 5148 zł. Zmiana ta miała ukrócić wypaczenie programu. Bowiem dzięki wysokim limitom dopłat z programu mogli bez problemu korzystać także ludzie zamożni (nie ma bowiem określonego pułapu maksymalnych dochodów kredytobiorcy).

>>> Porównaj oferty kredytów hipotecznych sprawdź gdzie się opłaca!

Tuż po wprowadzeniu ustawy pojawiły się także głosy, skądinąd słuszne, że nowe limity spowodują, że wzięcie kredytu na mieszkanie na rynku wtórnym z dopłatami będzie bardzo trudne, a w niektórych przypadkach wręcz niemożliwe.

Zmianą, która jest najbardziej kontrowersyjna jest zapis ograniczający wolność w dysponowaniu własnym mieszkaniem, które zostało kupione na kredyt w ramach „Rodziny na swoim”. W okresie trwania dopłat mieszkanie może być wykorzystywane tylko w celu „zaspokojenia naszych potrzeb mieszkaniowych”. Niemożliwe jest używanie mieszkania jako miejsca do prowadzenia własnej działalności czy, co gorsza, wynajem. Przez 8 lat jesteśmy więc przywiązani do nieruchomości.

W nowelizacji znalazł się zapis mówiący o tym, że nowe regulacje działają wstecz. Regulacja ta jest sprzeczna sama w sobie, bowiem, prawo wstecz działać nie może, ale taki zapis wprowadzili parlamentarzyści...

Tak więc wszyscy ci, którzy roku skorzystali z pomocy państwa, a mieszkanie wynajmują muszą umowy najmu albo wypowiedzieć albo spodziewać się utraty dopłat do kredytu, lub co gorsza, żądań natychmiastowej spłaty kredytu. Wiadomo, że niektóre banki domagają się od swoich kredytobiorców potwierdzenia, że mieszkanie nie jest wynajmowane.

Zmiany zamiast pomagać zaszkodzą?

Zakaz wynajmowania mieszkań, które zostały zakupione na kredyt w programie „Rodzina na Swoim” można by zrozumieć – wszak ma to być pomoc dla ludzi będących w potrzebie. Prawdą bowiem jest, że zdarzały się przypadki kiedy pomoc trafiała nie do tych, którzy naprawdę jej potrzebowali. Mieszkania kupowali ludzie zamożni załatwiając sobie dopłatę do 70 m2 (taki jest maksymalny metraż, do jakiego można dotrzymać dopłatę) z domu, który mógł mieć nawet 120 i więcej m2.

Tajemnicą poliszynela jest, że koszt miesięcznej raty kredytu hipotecznego jest największym obciążeniem dla budżetu młodych ludzi. Wiadomo też nie od dziś, że sytuacja na rynku pracy nie należy do najlepszych. Co więc ze wszystkimi, którzy nie mogli długo znaleźć pracy, bądź ją stracili a wyjechali za zarobkiem do innego miasta, albo za granicę i wynajęli swoje mieszkanie? „Rodzina na Swoim” jest aktywna od 2007 roku, takich przypadków wbrew pozorom może być nie mało.

W całej Europie próbuje się zwiększyć mobilność ludzi, gotowych do przeprowadzki za pracą. W Polsce pojawiło się kolejne utrudnienie. Jednym z wielu problemów jakie stoją na drodze do poszukiwania pracy w innym mieście są wysokie ceny zarówno kupna jak i wynajmu mieszkań. Ten krok na pewno nie polepszy sytuacji. Zwłaszcza, że oszczędności jakie miały przynieść ograniczenia w dystrybucji finansowania programu będą tylko pozorne. Teraz teoretycznie wszyscy Ci, którzy do tej pory wynajmowali tak zakupione mieszkania legalnie mogą to robić na czarno nie odprowadzając podatku.




Opinie (1) Dodaj opinię »

Rower

Opinia z dn.: 18/01/2012

Skoro "rodzina na swoim" to niech ta biedna rodzina tam mieszka a nie wynajmuje albo przenosi firme. Poste, a Polacy juz by chcieli kombinowac

wypełnij pola
Nie wypełniaj tegop pola:

Najczęciej wybierane

Energia - niski rachunek Kredyty dla firm

Nowości rynkowe

Rankingi i analizy


www.totalmoney.pl