Strona główna  >  Artykuły  >  Konta oszczędnościowe  >  Zamiast finansowych postanowień noworocznych zrób bilans otwarcia
Artykuły 18.01.2016 Jacek Czarzak

Zamiast finansowych postanowień noworocznych zrób bilans otwarcia

wykop.pl

„Chciałabym zacząć oszczędzać”, „chciałbym spłacić długi”, „chciałabym zmienić pracę na lepiej płatną”. Ustalanie noworocznych postanowień stało się właściwie rytuałem. Tak samo jak ich późniejsze łamanie. Być może zamiast ulotnym postanowieniom poprawy w przyszłości warto poświęcić chwilę na stworzenie solidnego bilansu otwarcia.

Bilans otwarcia to pojęcie znane z rachunkowości, ale możemy je z powodzeniem wykorzystać na gruncie finansów osobistych. Chodzi o zestawienie najważniejszych składników naszej sytuacji finansowej na początek roku. Dlaczego to może być bardziej praktyczne narzędzie zmiany niż postanowienia noworoczne?

Bilans pomaga uporządkować naszą rzeczywistość. Nie dotyczy przyszłości, jak postanowienia, tylko teraźniejszości. Nie wymaga przyjmowania jakichś optymistycznych założeń i wymyślania ambitnych zmian,  tylko dokładnego przyjrzenia się temu, co jest. Wymaga zrozumienia naszej obecnej sytuacji. Zresztą, jak mamy zmieniać swoje finanse na lepsze – choćby poprzez postanowienia noworoczne – jeśli słabo rozumiemy, w jakim miejscu się znajdujemy? Stworzenie szczerego bilansu otwarcia może w gruncie rzeczy pomóc ustalić zakres zmian, które warto wdrożyć w nowym roku, aby potem pomóc je zrealizować.

Jak przygotować bilans otwarcia?

Co mogłoby się znaleźć w takim indywidualnym bilansie otwarcia na 2016 rok? W rachunkowości bilans to zestawienie aktywów i zobowiązań. Trzymając się tego schematu, powinniśmy podzielić swój osobisty bilans na dwie części. Można to zrobić na zwykłej kartce papieru, w dokumencie tekstowym czy arkuszu kalkulacyjnym na komputerze. Tak, żeby został po naszej obserwacji jakiś ślad. Jakiś obraz naszej sytuacji finansowej na starcie 2016 roku.

Nasze aktywa

Po stronie aktywów kluczową pozycją jest nasza praca. To najważniejsze źródło bieżących dochodów. W bilansie otwarcia powinna znaleźć się wysokość tych dochodów (np. w ujęciu miesięcznym), jeśli pracujemy w kilku miejscach to najlepiej z rozbiciem na poszczególnych pracodawców/ zleceniodawców/ świadczeniodawców.

Po stronie aktywów jest również miejsce dla naszych oszczędności – zarówno tych krótkoterminowych (np. na kontach osobistych czy oszczędnościowych), jak i tych długoterminowych (np. wieloletniej lokacie). Podsumujmy, gdzie, ile i na jakich warunkach gromadzimy swoje oszczędności. Jeśli posiadamy jakiś wartościowy majątek trwały (np. mieszkanie, domek letniskowy, działkę), także możemy umieścić go po stronie aktywów. Nie wszystkie jego składniki da się szybko i łatwo spieniężyć, więc jego wpływ na bieżącą sytuację może być niewielki, ale jednak warto o nim pamiętać.

Nasze pasywa

Po drugiej stronie bilansu otwarcia muszą znaleźć się zobowiązania. W pierwszej kolejności przyjrzyjmy się regularnym wydatkom, najlepiej w rozbiciu na kategorie – mieszkanie, transport, jedzenie, zdrowie, rozrywka itp. Ile kosztuje nas lub naszą rodzinę przeciętny miesiąc życia? Powinniśmy również zrobić proste zestawienie długów – od krótkoterminowych (np. długu na karcie kredytowej) po długoterminowe (np. hipoteczny czy samochodowy). Ile, komu i na jakich warunkach jesteśmy winni? Pamiętajmy, że koszty, jakie ponosimy co miesiąc z tytułu pożyczek, powiększają nasze wydatki.

Gdy już wiemy, czym dysponujemy, możemy się zabrać za wprowadzanie ulepszeń. Będą one brały się z rzeczywistej potrzeby, którą widzimy w naszym bilansie otwarcia. Być może nasze oszczędności leżą na nieoprocentowanych kontach lub przejadają je opłaty dla instytucji finansowych? Być może da się skonsolidować pożyczki gotówkowe? Być może nie mamy nawet kilku tysięcy złotych płynnych oszczędności do wykorzystania na czarną godzinę? Być może słabym ogniwem są nasze zarobki i tu trzeba najmocniej zadziałać. Gdy widzimy to czarno na białym w szczerym i kompleksowym bilansie otwarcia, to trochę łatwiej zabrać się do zmieniania rzeczywistości. Kto wie? Możne finansowe postanowienia noworoczne nie będą tylko słowami rzuconymi na wiatr?