Strona główna  >  Artykuły  >  Konta oszczędnościowe  >  Oszczędzanie, a inflacja
Artykuły 19.11.2012

Oszczędzanie, a inflacja

wykop.pl

Umiejętność oszczędzania, to zdecydowanie zaleta. Jednak oszczędzanie, to nie wszystko, ponieważ przetrzymując pieniądze w przysłowiowej skarpecie narazisz się na możliwość sporej straty. Oszczędzanie zawsze winno być bowiem powiązane z inwestowaniem zgromadzonych śródków – słowem: nie inwestujesz - tracisz. Dlaczego?

Wartość inflacji wyliczana dla okresu miesiąca, kwartału czy roku, to jeden z głównych wskaźników gospodarczo – ekonomicznych. Bezpośrednio wpływa ona na zasobność naszych portfeli, determinując poziom i jakość życia w społeczeństwie. Inflacja w sposób bardzo istotny wpływa także na poziom naszych oszczędności. Czym jest, i jak kształtuje się zależność pomiędzy inflacją, a oszczędzaniem?

Wskaźnik możliwości konsumpcyjnych

Nazwa inflacja, to potoczne określenie wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych. Jest on cyklicznie publikowany przez Główny Urząd Statystyczny i obliczany na podstawie badania cen rynku detalicznego oraz budżetów gospodarstw domowych. Inflacja jest więc faktycznie wskaźnikiem odzwierciedlającym wzrost średniego poziomu cen w danym okresie czasu. Wzrost cen określany jest na podstawie tak zwanego koszyka dóbr, czyli danego zestawienia towarów i usług, dzięki któremu mierzona jest siła nabywcza pieniądza, tj. ilość towarów i usług jakie można kupić za dany nominał pieniądza. 

Kryterium tempa

Inflacja może zostać wywołana wieloma czynnikami, jak nadmierna emisja pieniądza czy gwałtowny wzrost kosztów produkcyjnych. Co do zasady, ze względu na tempo zjawiska w skali roku wyróżnić możemy: inflację pełzającą (do 5%), kroczącą (5-10%), galopującą (kilkanaście lub kilkadziesiąt %) oraz hiperinflację, w przypadku której wartość cen wzrasta o setki, a nawet tysiące procent. 

W Polsce inflacja przybierała różne formy: w latach 1954-56 jej współczynnik był ujemy, więc faktycznie ceny towarów w tym okresie malały, a z drugiej strony w 1990 r. wartość inflacji sięgała kilkuset procent. Na ustabilizowanie poziomu inflacji w tym okresie wpłynął tzw. plan Balcerowicza, czyli zbiór wdrażanych reform gospodarczo–ustrojowych. Przemiany te wpłynęły na ustabilizowanie się wskaźnika cen, którego poziom w latach 2000-2011 przedstawiony został w poniższej tabeli. 

Roczne wskaźniki inflacji w latach 2000-2011
Rok Poziom inflacji rok do roku (%)
2011 4,30%
2010 2,60%
2009 3,50%
2008 4,20%
2007 2,50%
2006 1,00%
2005 2,10%
2004 3,50%
2003 0,80%
2002 1,90%
2001 5,50%
2000 10,10%
Źródło: Roczne wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych w latach 1950-2011, 
Portal Informacyjny GUS.

Inflacja, a koszyk dóbr

By dokładniej zobrazować wpływ inflacji na zasobność portfela, przyjmijmy, że  wysokość naszego wynagrodzenia to 3000 zł netto. Połowę wypłaty przeznaczamy na tzw., a pozostałe 1500 zł co miesiąc oszczędzamy. Po upływie roku okazuje się jednak, że wskaźnik inflacji wyniósł w tym czasie 10%, czyli nasz niezmienny koszyk dóbr nie kosztuje już 1500 zł, a 1500 zł + 10%, tj. 1650 zł. Faktycznie więc za te same produkty płacimy więcej, co sprawia, że maksymalną kwotą jaka jesteśmy w stanie oszczędzić to 1350 zł.

Podobnie inflacja wpływa także na nasze zgromadzone już oszczędności. Jeśli nie zostaną one w odpowiedni sposób zagospodarowane, to w wyniku inflacji, zmaleje ich siła nabywcza. Przykładowo: posiadając w danym roku 50 000 zł mogliśmy za nie kupić dwa średniej klasy auta, podczas gdy po upływie 5 lat i wzroście cen, kwota ta umożliwi nam na nabycie wyłącznie jednego takiego samochodu.

Nie inaczej inflacja wpłynie także na nasze inwestycje finansowe. Przyjmując, że zakładamy roczną lokatę na 10 000 zł, której oprocentowanie w skali roku (po opodatkowaniu) wynosi 7%, to zysk z niej wyniesie 700 zł. Uwzględniając jednak inflację, należy odjąć jej wskaźnik od wartości oprocentowania lokaty, np. wartość oprocentowania 7% - inflacja 3 % = faktyczny zysk 4% = 400 zł.
Wniosek płynący z tych przykładów jest jeden: pieniądze, które nie podlegają oprocentowaniu w ramach inwestycji, po prostu tracą na wartości – ich sile nabywczej. Inwestujmy więc nasze oszczędności wybierając możliwie wysokie oprocentowanie, które nie tylko wypracuje zysk, ale także zrekompensuje niekorzystny wpływ inflacji na nasze pieniądze.