Jak zostać kierowcą Ubera? Ile możesz zarobić, jeżdżąc Uberem?

Przez jednych uwielbiany, przez innych znienawidzony. Szturmem wkroczył na ulice polskich miast, i do dziś wywołuje mieszane uczucia. Osobiście jestem jego wielką fanką, a całą masę plusów mogę wymienić w kilka sekund. Uber, bo o nim mowa, może cię zawieźć dokąd tylko zechcesz i to o każdej porze dnia i nocy. Jak działa Uber, jak zostać kierowcą Ubera i czy to się w ogóle opłaca? Sprawdziłam.

Taksówkarze ze znanych korporacji nie mogą się pogodzić z tym, że z nieoznakowanych pojazdów Ubera korzysta coraz więcej osób. Organizują protesty, blokują drogi i niszczą ich samochody. Powód jest prosty: Uber cieszy się dużym powodzeniem ze względu na niską cenę przejazdu, łatwość zamówienia pojazdu czy sposób płatności za kurs oraz podgląd trasy. Działa już w 633 miastach na całym świecie. Niestety, jego podstawowa wada to sposób odprowadzania PODATKÓW, które wędrują poza granicę naszego państwa. Jak właściwie działa Uber?

Jak zamówić Ubera?

Jestem osobą bezgotówkową, wszędzie preferuję płatności kartą, dlatego też sposób rozliczenia za przejazd Uberem przypadł mi do gustu. Na plus jest również możliwość zamówienia pojazdu dosłownie w kilka sekund! Zacznijmy od początku.

1. Po pierwsze, pobierz na smartfon aplikację Ubera.

2. Po drugie, zarejestruj się – podaj swoje imię, podepnij swoją kartę debetową lub kredytową i ewentualnie dodaj swoje zdjęcie.

3. Po trzecie, to już wszystko! Możesz zamówić pojazd i dostać się w pożądane miejsce:

► wpisz miejsce docelowe,
 

► na ekranie zobaczysz szacowany czas przyjazdu kierowcy, czas dotarcia na miejsce, proponowaną trasę oraz koszt usługi (możesz też wybrać droższą opcję – uberSELECT, czyli krótko mówiąc, bardziej luksusowy samochód),
 

►klikając Potwierdź uberPOP, zostaniesz poproszony o przypięcie pinezki w dokładnym miejscu odbioru – tam, gdzie będziesz czekać,

►na ekranie pojawi się imię i zdjęcie kierowcy, model samochodu oraz numer tablicy rejestracyjnej, byś łatwo mógł zweryfikować dane auto.

Po odbytym kursie z twojej karty debetowej lub kredytowej – tej, którą podpiąłeś do swojego konta, zostanie pobrana odpowiednia kwota za przejazd.
 

Jak zostać kierowcą Ubera?

Jako że z natury jestem gadułą, lubię również urządzać pogawędki z kierowcą podczas uberowych przejażdżek. Dzięki temu, udało mi się wysłuchać setek ciekawych historii, dowiedzieć kilku nieznanych mi dotąd rzeczy i wyciągnąć informacje na temat pracy w Uberze. Prawie każdy kierowca traktuje jazdę Uberem jako pracę dodatkową. Pan Piotr, przedstawiciel handlowy, opowiadał mi, że: lubi łapać dobre kursy między spotkaniami z klientami, ponieważ nie musi wtedy bezczynnie siedzieć w kawiarni i czekać na kolejny meeting, a jeździ po całym mieście, poznaje nowe tereny i nowych ludzi. Pan Marcin, doradca klienta w jednym z dużych banków, zdecydował się na jazdę Uberem, bo jak sam stwierdził: jeżdżąc wieczorami i w weekendy, spokojnie może zarobić drugą pensję, a przy tym lubi to, co robi – prowadzi samochód. Kilka dni temu na spotkanie ze znajomymi wiózł mnie Pan Jakub, który w Uberze poznał swoją żonę. Nawet po ślubie nie zrezygnował z prowadzenia auta, bo jak przyznał: Uber przynosi mu szczęście! Zapytałam też o to, jak wygląda rekrutacja do firmy i jakie warunki trzeba spełnić, by zostać kierowcą Ubera. Oto, czego się dowiedziałam.

Kierowcą Ubera możesz zostać, jeśli masz:
• min. 21 lat,
• ważne prawo jazdy kat. B,
• doświadczenie w prowadzeniu pojazdu – prawo jazdy min. od roku,
• odpowiedni i bezpieczny samochód (pięć miejsc dla pasażerów, atrakcyjny wizualnie, wiek nieprzekraczający 15 lat).

 


Jeśli spełniasz te wymagania, przed Tobą zostanie tylko załatwienie kilku formalności.
1. Zarejestruj się na stronie Ubera.
2. Zeskanuj obustronnie wymagane dokumenty:
– prawo jazdy,
– dowód osobisty,
– dowód rejestracyjny pojazdu,
– ubezpieczenie OC,
– zaświadczenie o wykroczeniach w ruchu drogowym,
– zaświadczenie o niekaralności.
3. Uzupełnij swój profil kierowcy – wpisz dane osobowe oraz numer konta, na które co tydzień będzie przelewane wynagrodzenie.
4. Przedstawiciele Ubera zaproszą cię na spotkanie, podczas którego opowiedzą o specyfice pracy oraz zaproponują współpracę.
5. Jeśli wszystko będzie dla ciebie jasne, a warunki pracy odpowiednie – podpiszesz umowę i zaczniesz pracować jako kierowca Ubera!


Tutaj uwidocznia się kolejna wada Ubera – kierowcy nie muszą mieć uprawnienia do przewozu osób! Dlaczego? Uber nie jest przewoźnikiem, a jedynie pośrednikiem, przez co kierowcą może zostać prawie każdy.
 

Kierowca Ubera – zasady pracy

Większość kierowców traktuje jazdę Uberem jako pracę dodatkową. Na moje pytanie, dlaczego pracują po godzinach, dominowała odpowiedź: jeżdżąc, po kilka godzin dziennie, mogę spokojnie zarobić drugą pensję. Wczoraj wieczorem wracałam z kina, zamówiłam oczywiście Ubera, by nie przepłacić za przejazd taksówką, i udało mi się przeprowadzić krótki wywiad z Robertem, 30-letnim kierowcą, na co dzień deweloperem.

A: Jak wygląda dzień z życia uberowca?

R: Bardzo różnie. Jeżdżę tyle, ile chcę. Jednego dnia 7 godzin, innego 30 minut, a później robię sobie 3 dni przerwy. Wystarczy, że wsiądę za kółko raz na kilka miesięcy, by moja „licencja” nie wygasła. Loguję się do aplikacji i zaczynam pracę, kiedy chcę – na mapce widoczne są aktualne kursy, oczekujący klienci i sam wybieram, gdzie i po kogo chcę pojechać. Jeśli czuję zmęczenie, kończę pracę. Nigdy nie ma tak, żeby nie było chętnych na kurs lub żebym musiał czekać na nowe zlecenie. Klientów Ubera jest naprawdę mnóstwo.

A: Co najbardziej lubisz w byciu kierowcą Ubera?

R: Zdecydowanie swoich pasażerów! Wiesz, ile ciekawych historii udało mi się wysłuchać i ile znajomości nawiązałem właśnie, będąc za kółkiem? Poznaję ludzi z różnych branży, w różnym wieku, zdarza się, że po zakończonym kursie zatrzymujemy się i jeszcze sobie rozmawiamy, palimy razem papierosa, dyskutujemy, wymieniamy się wizytówkami. Pasażerowie, tak samo jak kierowcy, są zweryfikowani – nie wiozę przypadkowych osób. W aplikacji mam ich podstawowe dane, numer telefonu, ocenę wystawianą przez innych kierowców, dlatego czuję się bezpiecznie. Oczywiście miałem sytuacje, kiedy trafił mi się wulgarny czy agresywny pasażer wracający z imprezy, ale starałem się wówczas nie wdawać w niepotrzebne dyskusje, tylko skupić się na tym, by bezpiecznie zawieźć go do domu.

A: A jest coś, co Ci się nie podoba?

R: Na pewno nie podoba mi się to, że firma działa nie do końca legalnie, przez co my, kierowcy, spotykamy się z wieloma niemiłymi sytuacjami. Kierowcy taksówek zajeżdżają nam drogę, drwią i grożą. Mimo że nasze auta nie są oznakowane, łatwo można nas namierzyć, choćby po telefonie z włączoną aplikacją, który zwykle znajduje się tuż przy kierownicy. Jeśli zatrzymałaby nas policja i zadała pasażerowi pytanie, czy my się znamy (przyp. kierowca z pasażerem) i odpowiedź brzmiałaby nie, to mógłbym dostać mandat od 5 000 do nawet 10 000 zł. Za co? Za brak kasy fiskalnej, brak odpowiedniej licencji na przewóz osób i w moim przypadku brak zarejestrowanej działalności gospodarczej.

A: I nawet to nie zniechęca Cię do dalszej jazdy?

R: Jeżdżę już ponad rok. Jak to się mówi, kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana!
 

Kierowca Ubera – ile może zarobić?

Wszystko zależy od kursu, trasy, stawki, godziny, dnia tygodnia czy święta. Kierowcy najbardziej lubią przebywać w centrum miasta, wtedy w kursach można przebierać. Na to, ile będzie kosztował kurs, wpływają również mnożniki. Za kurs zapłacisz więcej, gdy pada deszcz, w sobotnią noc czy w sylwestra. Dlaczego? Wtedy większość kierowców jest oblegana, więc będzie musiał przyjechać po ciebie ktoś z bardziej odległego miejsca, przez co i czas oczekiwania na pojazd może wynieść nawet 10 minut. Stawka może wynosić np. x 1,2 czy x 1,4 (osobiście nie spotkałam się z wyższymi). Takie kursy kierowcy lubią najbardziej! A ile miesięcznie można zarobić? To zależy oczywiście też od liczby przejeżdżonych godzin. Może więc być to i 1 000, a nawet i 12 000 zł, jeśli za kółkiem spędzisz ¾ doby każdego dnia (a znam też takich!). Pensja wypłacana jest kierowcom co tydzień.

A ty co sądzisz o Uberze? Jesteś jego zwolennikiem czy raczej przeciwnikiem? Zdarzyło ci się przeżyć jakieś zabawne lub niebezpieczne historie podczas kursu?

Artykuły 12.10.2017