Pożyczki chwilówki – wyścig o przychylność klientów

Nie zawsze możemy skorzystać z oferty kredytowej banku. Rozwiązaniem takiej sytuacji może być pożyczka od rodziny lub skorzystanie z oferty z jednej z firm pożyczkowych działających na polskim rynku. Właśnie im przyglądamy się w poniższym tekście

Pustka w domowym budżecie? Niespodziewane wydatki? Sytuacje, w których potrzebujemy szybkiego zastrzyku gotówki można mnożyć wręcz w nieskończoność. Jakie mogą być rozwiązania takiej sytuacji? Najprostszym wydaje się zwrócenie się o pożyczkę do banku. Co jednak mają zrobić osoby, które – z różnych powodów – nie chcą lub nie mogą skorzystać z ofert banków? Zostają one najczęściej klientami firm pożyczkowych, udzielających tzw. chwilówek. Biorąc pod uwagę wzrastającą popularność tego typu produktów, eksperci TotalMoney.pl postanowili sprawdzić, dlaczego tak właśnie się dzieje i jak w praktyce wyglądają szybkie pożyczki gotówkowe. Zapraszamy do lektury tekstu, w którym analizujemy najpopularniejsze oferty pożyczek chwilówek.

Pożyczki chwilówki – z czym się to je?

Popularne „chwilówki” to krótkoterminowe pożyczki udzielane przez firmy pożyczkowe. Wyróżniają się one przede wszystkim minimum formalności związanych z ich otrzymaniem  - firmy pożyczkowe stawiają zdecydowanie mniejsze wymagania niż banki. Do otrzymania chwilówki wystarczy jedynie posiadać dowód osobisty, zaś cała weryfikacja odbywa się niemal „od ręki” i dokonywana jest najczęściej online. Do pozostałych atrybutów tych ofert należą:

  • niskie kwoty, zazwyczaj wynoszące nie więcej niż 2 000 zł,
  • krótki okres kredytowania, najczęściej do 1 miesiąca,
  • wypłata środków nawet w kwadrans
  • możliwość otrzymania finansowania nawet przez osoby po raz pierwszy korzystające z takich ofert

Z danych Związku Firm Pożyczkowych, podmiotu zrzeszającego firmy pożyczkowe wynika, że średnia kwota pożyczki internetowej dla nowego klienta to niecałe 500 zł, zaś w przypadku klienta powracającego, średnia wartość pożyczanej sumy oscyluje wokół 750 zł. Pożyczki udzielane w stacjonarnych placówkach firm pożyczkowych wynoszą mniej więcej 1 000 zł. 

Z kolei z badań przeprowadzonych w 2013 r. przez Profi Credit, jedną z większych na polskim rynku firm pożyczkowych wynika, że osoby poszukujące ofert pożyczkowych coraz częściej korzystają z Internetu. Jak mówi Jarosław Czulak, Dyrektor Działu Marketingu Profi Credit „Odgrywa on rolę najszybszego i najbardziej wiarygodnego źródła informacji. Nasze badania dowodzą też, że pożyczkobiorcy korzystają zwykle z usług pierwszej z firm pożyczkowych do której trafią, bądź tej w której spełnią warunki jej otrzymania”. Tezę tę potwierdzają statystyki Eurostatu pokazujące wzrost ogólnego zaufania Polaków do korzystania z internetowych usług finansowych. Z badania Profi Credit dowiadujemy się również, że dla 67% klientów rozglądających się za ofertą kredytu lub pożyczki, najważniejszym kryterium wyboru oferty jest  czas oczekiwania na pieniądze. Mniej ważnym kryterium okazują się koszty kredytowe, ponieważ tylko jeden na dziesięciu  ankietowanych wskazał całkowite koszty jako najistotniejsze kryterium wyboru.

Kto może nam pożyczyć?

Na rynku polskim jest wiele firm pożyczkowych – większych i mniejszych, mniej lub bardziej znanych. Do naszego subiektywnego porównania wybraliśmy pożyczki oferowane przez następujące firmy: 

  • Wonga.com
  • Provident
  • Vivus
  • Kredito24
  • EkspresKasa
  • viaSMS.pl
  • OK money

Sprawdziliśmy ile i na jak długo firmy te pożyczą nam pieniądze, co wyróżnia oferowane przez nie pożyczki i ile przyjdzie nam zapłacić za pożyczkę, którą otrzymamyw w ciągu 15 minut.

Zacznijmy zatem od tego ile możemy pożyczyć i jak długo pożyczone pieniądze będziemy mogli spłacać. W kategorii „najwyższa kwota pożyczki” i „najdłuższy okres spłaty” zwycięzcą jest Provident. To wyjątek potwierdzający regułę – firma ta może pożyczyć nam nawet 7 000 zł, a spłatę zobowiązania można rozłożyć na 90 tygodni. W przypadku pozostałych firm maksymalna kwota pożyczki waha się między 500 zł a 2 500 zł, a okres spłaty wynosi od 30 do 60 dni. Oferty poszczególnych firm pożyczkowych przedstawiają się następująco:

  • w Wonga.com pożyczymy do 750 zł, zaś na spłatę zadłużenia mamy 30 dni,
  • Provident pożyczy nam do 7 000 zł a spłatę rozłoży nawet na 90 tygodni,
  • Vivus proponuje pożyczki do 2 500 zł z okresem spłaty wynoszącym do 30 dni,
  • Kredito24 pożyczy do 2 000 zł a pożyczkę można spłacić w terminie do 30 dni,
  • EkspresKasa proponuje pożyczkę do 2 000 zł na okres do 60 dni,
  • ViaSMS pożyczy do 2 000 zł i pozwoli je oddać nawet za 30 dni,
  • OK Money proponuje pożyczkę do 500 zł  a spłacić ją możemy nawet za 30 dni.
  • Firmy pożyczkowe podobnie jak banki podejmują różne działania, mające na celu przyciągnięcie klientów. Porównywane przez nas firmy nie są tu wyjątkiem, a podejmowane przez nie działania są następujące:
  • 75 zł nagrody dla osób, które po raz pierwszy zaciągają pożyczkę w Wonga.com;
  • Zwrot pożyczki nawet za 28 dni bez żadnych kosztów dla nowych klientów Providenta;
  • pierwsza pożyczka w Vivus.pl (do 1 200 zł na miesiąc) bez żadnych opłat;
  • Pieniądze na koncie w 10 minut w przypadku skorzystania z usług Kredito24;
  • Decyzja o przyznaniu pożyczki w kwadrans w EkspresKasa;
  • viaSMS udostępni nam środki z pożyczki już w 15 minut;
  • OKmoney udzieli pierwszej mikropożyczki za darmo!

Za szybkość się płaci…

Tak jak banki, tak i firmy pożyczkowe podają wysokość rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO). O ile jednak w bankach RRSO wynosi nie więcej niż kilkadziesiąt procent, to w firmach pożyczkowych sprawa już tak dobrze nie wygląda. Oczywiście także wśród firm pożyczkowych są pozytywne wyjątki (Provident z RRSO w wysokości 85%), ale w większości przypadków rzeczywista roczna stopa oprocentowania jest znacznie wyższa. Ile wynosi? Pokazujemy to poniżej. Listę posortowaliśmy rosnąco: 

  • Provident - 85%
  • Vivus.pl - 392%
  • viaSMS - 448%
  • Ekspres kasa – 1 212%
  • OKmoney – 2 831%
  • Kredito24 – 2 334%
  • Wonga.com – 3 973%

Rynek szybkich pożyczek gotówkowych jest bardzo chłonny rynek i generuje wysokie stopy zwrotu z inwestycji. Nie powinno więc dziwić, że do Polski wciąż ściągają nowe firmy zainteresowane zaistnieniem na tym polu biznesowym. Rodzi się więc pytanie: jak wyglądają regulacje w tym zakresie, a przede wszystkim czy ktoś nad tym panuje?

Uregulowaniem sytuacji na rynku firm pożyczkowych przynajmniej teoretycznie zainteresowani są wszyscy uczestnicy tego rynku. Od klientów, przez organy nadzorcze, na samych instytucjach pożyczkowych skończywszy. Swoje plany w tym zakresie ma nawet Ministerstwo Finansów, planujące między innymi:

  • wprowadzenie rejestru firm pożyczkowych w Ministerstwie Gospodarki
  • ustalenie określonego pułapu dotyczącego wymogu kapitałowego od podmiotu planującego działalność w tej branży na poziomie co najmniej 200 000 zł
  • wprowadzenie wymogu niekaralności członków zarządu firm pożyczkowych, a co najważniejsze obowiązek przedstawiania klientom szczegółowej informacji na temat pełnych zasad na jakich zawierana będzie umowa o pożyczkę, jeszcze przed jej podpisaniem – ze wszystkimi kosztami, warunkami spłaty itp.

Ministerstwo postuluje ponadto wprowadzenie limitu ograniczającego koszt pożyczki. Miałby on wynosić 50% wartości pożyczki. Umożliwiłoby to ucywilizowanie kosztów, które jak wynika z powyższego porównania są horrendalnie wysokie. Efektem ubocznym takiej ingerencji byłoby zapewne zmniejszenie atrakcyjności tego segmentu rynku dla wielu mniejszych graczy albo wręcz wzrost tzw. szarej strefy.

Klient nasz pan!

Na pierwszy rzut oka oferty firm pożyczkowych zdają się nie mieć żadnych wad. Można od nich otrzymać pieniądze szybko, często bez żadnych kosztów i bez formalności. Oferta firm pożyczkowych jest prosta i dostępna niemal dla każdego bez jakichkolwiek barier. Jednak bardziej uważna lektura warunków kredytowania może sprawić, że pierwszy zachwyt minie… Opłaty za opóźnienie w spłacie wymagalnej raty mogą sięgać nawet 1/3 kwoty pożyczanej, a pierwsza pożyczka jest najczęściej udzielana w mikroskopijnej kwocie. Mimo wszystko chwilówki zdobywają w Polsce coraz więcej „fanów”. Z jednej strony nikt nie lubi się przyznać, że brakuje mu chwilowo gotówki a przede wszystkim a z drugiej niektórzy odczuwają niechęć do korzystania z usług bankierów. A jak się okazuje „drogie” pożyczki bankowe są jednak sporo tańsze – jednak wymagają już uwierzytelnienia swojej sytuacji finansowej a czasem przedstawienia zabezpieczenia – czyli jak zawsze coś za coś… Nic jednak nie działa na ten chłonny rynek tak dobrze jak konkurencja – wchodzą nowi gracze, ceny są obniżane, a proces coraz bardziej przyjazny pożyczkobiorcom. Oby tak dalej.

Artykuły 03.02.2014