Artykuły 26.09.2016 Izabela Wojtaś

W banku jak w kawiarni? Nadchodzi Nest Bank!

wykop.pl

W listopadzie pojawi się nowy bank. Zastąpi on dwie działające obecnie marki: Bank SMART i BIZ Bank. Bardziej niż to, że pojawi się nowa marka, zaintrygowało nas jednak to, jak będą wyglądały placówki. Podczas gdy wszystkie banki stawiają na rozwój usług internetowych i aplikacji mobilnych, Nest Bank chce przekonać klientów do odwiedzania oddziałów. Jak? Sprawdziliśmy to!

Placówki nowej instytucji będą przypomniały kawiarnie, a klienci je odwiedzający będą załatwiać swoje finansowe sprawunki, popijając czekoladę, kakao lub kawę. Standardowe stanowiska bankowe zastąpią stoliki kawowe i miękkie kanapy, na ścianach zawisną plakaty z motywującymi hasłami, a wszystko będzie utrzymane w brązach i niebieskościach.

Wspólnota, rodzina, rozmowa

Jak wyjaśniają przedstawiciele banku, taka aranżacja będzie wpływać na samopoczucie klientów, odpowiadać ich emocjonalnym potrzebom.

Dzisiejszy świat to świat, w którym wszystko jest zmienne. Każdego dnia coś innego jest na czasie, coś innego jest polecane. Trudno znaleźć coś niezmiennego i bezpiecznego, coś, na czym będzie można polegać niezależnie od okoliczności – wyjaśnia Maciej Pichlak, dyrektor marketingu Nest Banku.

Już sama nazwa banku ma w sobie dużo wspólnotowości. „Nest” to po angielsku „gniazdo”. I na wartościach, które gniazdo symbolizuje, takich jak bezpieczeństwo, opiekuńczość, zaradność, bank zamierza budować swój wizerunek.

Nest Bank niczym gniazdo chroni i pozwala rodzinom bezpiecznie rozwinąć skrzydła. Pomagamy złapać bezpieczeństwo finansowe w przyjaznej atmosferze oraz trzymać się z daleka od modnych i niebezpiecznych produktów finansowych – deklaruje Maciej Pichlak.

Poczucie wspólnoty będę potęgowały napisy podkreślające prorodzinny charakter banku. Jakie? Choćby takie: „Razem uskrzydlimy jej marzenia”, „Razem będziemy patrzeć, jak wyfruwa z gniazda”, „Razem sprawimy, że bezpiecznie rozwinie skrzydła” czy „Razem zapewnimy mu bezpieczne, rodzinne gniazdo”. A to nie wszystko. Duże znaczenie będzie miała również kolorystyka: brąz będzie wnosił spokój harmonię i równowagę, a niebieski – ład i porządek.

Dobrze zaprojektowane wnętrze ma wpływ na komfort klienta, dlatego zdecydowaliśmy się na naturalne drewno i ciepłe kolory w oddziałach – mówi Maciej Pichlak. – Nasze oddziały są przytulne, aż chce się do nich wejść.

W oddziałach nie będzie też standardowych stanowisk do rozmowy z pracownikami banku. Zamiast stwarzających barierę okienek bankowych pojawią się kawowe stoliki budujące atmosferę rozmowy. To na pewno sprawi, że pracownikom łatwiej będzie nawiązywać kontakt z klientami, a klientom łatwiej będzie pytać o niezrozumiałe kwestie. Prawie pewne jest również to, że poczucie bezpieczeństwa przełoży się na śmielsze decyzje finansowe.

Rodzinna oferta

Nowo utworzony bank będzie miał jednak nie tylko rodziny charakter, lecz także wspierające rodzinę produkty. Jakie? Konto oszczędnościowe, którego oprocentowanie będzie uzależnione od liczby dzieci w rodzinie: im więcej, tym wyższy procent, czy kredyt, przy którego przyznawaniu bank uwzględni środki z rządowego programu „Rodzina 500 plus” w ocenie zdolności kredytowej. W ofercie Nest Banku będzie również bezwarunkowo darmowe konto, ponieważ w rodzinie liczy się każda złotówka. Coś dla siebie znajdą także przedsiębiorcy. Na przykład ci prowadzący mikrofirmy decyzję o udzieleniu kredytu otrzymają w ciągu pięciu minut. Słowem, szykuje się rewolucja na rynku bankowym.

O tym, czy dojdzie do przewrotu, przekonamy się jednak dopiero za kilka, kilkanaście miesięcy. Co ciekawe, takie pomysły sprawdziły się już po drugiej stronie globu. Na placówki przypominające nowoczesne kawiarnie zdecydował się już australijski Bank of Queensland. Czy taka formuła sprawdzi się również w Polsce? Czy bank rzeczywiście na tym zyska? Zobaczymy wkrótce. Wiele wskazuje jednak na to, że kawiarniany wystrój wzbudzi sympatię klientów.