Artykuły 16.11.2016

Robisz przelewy? Uważaj na urząd skarbowy

wykop.pl

Jeśli ktoś śledził sprawę Adama Hofmana, posła i rzecznika PiS, który otrzymał od znajomego na przestrzeni kilku miesięcy przelewy o niejasnym przeznaczeniu na łączną kwotę 100 tysięcy złotych, może zastanawiać się nad tym, jak głęboko do naszej kieszeni ma prawo zajrzeć fiskus. Czy urzędy skarbowe mają wgląd w aktywność na naszych kontach bankowych?

Przypadek Hofmana nie jest do końca reprezentatywny dla wszystkich obywateli. Posłowie mają obowiązek składania deklaracji majątkowych, w których ujawniają swój majątek oraz źródła dochodów. Ich publicznie znana zawartość może być punktem odniesienia do dalszego badania przez organy kontrolne, szczególnie jeśli budzi podejrzenia. Zwykli obywatele nie składają jawnych deklaracji majątkowych.

Po drugie, aktywność zwykłych obywateli nie jest monitorowana przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, organ powołany do kontrolowania podejrzanej aktywności (w tym finansowej) urzędników państwa i samorządów. Jeśli sprawa nie ma wydźwięku publicznego, nie zajmą się nią również dziennikarze i media.

Myli się jednak ten, kto twierdzi, że na prywatnym koncie bankowym można działać na zasadzie „wolnoć Tomku w swoim domku”.

Urząd skarbowy dowie się o transakcjach bankowych na kwotę równą lub większą niż 15 tysięcy euro. Dlaczego? Ponieważ banki mają obowiązek rejestrować tego typu operacje i – jeśli zachodzi podejrzenie łamania prawa – informować o nich fiskusa w odpowiedniej adnotacji. Ta regulacja pochodzi z ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu.

Co ważne, nie chodzi tu tylko o jednorazowe przelewy między prywatnymi rachunkami w wysokości równej lub wyższej niż 15 tysięcy euro, ale również o serię mniejszych przelewów między tymi samymi osobami, której suma przekracza tę kwotę. Czyli jeśli 15 tysięcy euro rozbijemy na kilka przelewów, prawdopodobnie wzbudzimy czujność bankowców i informacja trafi do Generalnego Inspektoratu Informacji Finansowej przy Ministerstwie Finansów. Stamtąd może zostać przekazana do urzędu skarbowego.

Zresztą pułap 15 tysięcy euro nie jest sztywnym limitem. Każda transakcja w tej kwocie musi być rejestrowana, ale banki mogą też obniżyć poziom obowiązkowej rejestracji, np. do 10 tysięcy euro.

Oczywiście nie każdy przelew między prywatnymi kontami na 15 tysięcy euro i więcej jest dowodem przestępstwa. Ważne, aby dysponować dokumentami, które wskazują źródło pochodzenia pieniędzy i dowodzą, że nie mamy do czynienia z praniem brudnych pieniędzy.

Linia obrony Adama Hofmana i jego bogatego kolegi polegała na powoływaniu się na możliwość udzielania sobie wzajemnych, prywatnych pożyczek. To prawda, że osoby prywatne mogą udzielać pożyczek, ale jeśli dotyczą one kwot ponad 500 zł to ich warunki powinny zostać sformalizowane w formie pisemnej umowy. O fakcie zawarcia umowy pożyczki należy poinformować urząd skarbowy, a w przypadku m.in. parlamentarzystów czy prezydentów miast opisać jej szczegóły w zeznaniu majątkowym.

Pożyczkobiorca jest wtedy zobowiązany do uiszczenia podatku od czynności cywilnoprawnych (2% wartości pożyczki pieniężnej), a pożyczkodawca musi zapłacić podatek dochodowy, jeśli pożyczka była oprocentowana.

Inny przypadek, kiedy na nasze konto bankowe może trafić większa suma pieniędzy, która nie pochodzi od pracodawcy czy z transakcji na rynku kapitałowym, to danina od rodziny czy znajomych, np. prezent ślubny. Tutaj również warto pamiętać o ustawowych limitach, które regulują swobodny transfer gotówki.

Przelewy w tzw. pierwszej linii (np. rodzic – dziecko) nie mogą przekroczyć kwoty 9637 zł w ciągu 5 lat, a darowiznę musimy zgłosić w ciągu 6 miesięcy w odpowiednim urzędzie skarbowym.

Urząd skarbowy nie ma bezpośredniego wglądu w poszczególne transakcje na naszym koncie bankowym. Banki mają jednak obowiązek informowania fiskusa o dużych operacjach, szczególnie jeśli noszą znamiona łamania prawa (np. unikania podatku). Urząd skarbowy może również działać w sposób pośredni, a najważniejszą informacją inicjującą kontrolę lub postępowanie wyjaśniające jest regularne wydawanie dużo większych kwot (np. na zakup nieruchomości, pojazdów, itp.) niż te zadeklarowane w zeznaniu podatkowym.