Strona główna  >  Artykuły  >  Lokaty konta  >  Strategia carry trade jako inwestycja alternatywna
Artykuły 25.11.2015 Jarosław Fronczak

Strategia carry trade jako inwestycja alternatywna

wykop.pl

W dzisiejszych czasach inwestorzy poszukują coraz to nowszych i bardziej wyszukanych strategii inwestycyjnych. Nie wystarczają już standardowe depozyty bankowe, inwestowanie w akcje spółek giełdowych czy obligacje skarbowe. Powstał cały szereg inwestycji alternatywnych w surowce naturalne, nieruchomości, antyki czy nawet drogie alkohole. Alternatywnie do standardowych sposobów pomnażania kapitału inwestorzy poszukują również luk w rynku, w pewnym sensie jego niedoskonałości, aby opracowywać strategie inwestycyjne. Jedną z nich jest strategia carry trade bazująca na różnicach w oprocentowaniu walut poszczególnych państw. Jak to wygląda?

Nazwa strategii carry trade (CT) pochodzi od terminu „cost of carry”, czyli kosztu utrzymywania aktywów w portfelu inwestycyjnym. W carry trade koszt utrzymywania pozycji (np. wzięcia kredytu) jest mniejszy od przychodów przez nią generowanych, dzięki temu mamy do czynienia nie z kosztem utrzymywania pozycji, lecz z zyskiem. Jeśli mówimy o klasycznym CT na rynku międzynarodowym, to jest nim wykorzystywanie dysparytetu (różnicy) stóp procentowych pomiędzy wybranymi krajami o różnych systemach walutowych do osiągania ponadprzeciętnych stóp zwrotu.

Wyróżniamy różne rodzaje strategii CT ze względu na sposób ich realizacji, jednak najbardziej modelowym jest pożyczanie środków w kraju o niższych stopach procentowych i inwestowanie ich w kraju o wyższych (najczęściej w instrumenty finansowe dające stały, względnie pewny dochód, np. obligacje, bony skarbowe). Załóżmy, że inwestor ma możliwość uzyskania pożyczki na okres jednego roku w kwocie 20 000 dol. z oprocentowaniem w wysokości 3%. Załóżmy także, że może zdeponować te pieniądze na lokacie z oprocentowaniem 6% w skali roku. Po upływie tego okresu transakcja przynosi zwrot w wysokości 600 – jest to różnica pomiędzy zwrotem z inwestycji a należnymi odsetkami od sumy zaciągniętej pożyczki, tak to działa.

Strategia carry trade jest szczególnie popularna wśród dużych inwestorów, także instytucjonalnych. Najczęściej wykorzystuje się ją, gdy bank centralny państwa, w którym chcielibyśmy ulokować kapitał, właśnie podnosi stopy procentowe lub kraj, gdzie pożyczamy walutę, obniża oprocentowanie. Wówczas, oprócz polepszającego się stosunku stóp, gdyż rynek jeszcze nie zdążył się zaadoptować do nowych warunków, także kurs walutowy jest względnie korzystny. Sprzyjającym też warunkiem jest mała zmienność danej pary walutowej, co obniża ryzyko. Przesłankami natomiast, które powinny zniechęcić potencjalnych inwestorów od zastosowania tej strategii, są wobec tego zmniejszający się dysparytet stóp procentowych, duża zmienność kursu oraz interwencje walutowe mające zatrzymać dotychczasowy trend na rynku walutowym.

Stosowanie carry trade mimo tak prostych założeń jest jednak niezwykle trudne. Przewidywanie decyzji banków centralnych, a w jeszcze większym stopniu – kursów walutowych, jest niezwykle trudnym zadaniem. Dodatkowo, mając na uwadze fakt, że oprocentowanie kredytu jest zazwyczaj wyższe, a oprocentowanie depozytów (bonów skarbowych, obligacji) niższe od stopy referencyjnej, przy niewielkim dysparytecie stóp podstawowych transakcja może być nieopłacalna. Pamiętać należy także o różnicach w kursie kupna i sprzedaży waluty (cenach bid i offer), które dodatkowo zmniejszają zyski oraz o pozostałych kosztach transakcyjnych (np. prowizjach).

Jak widać, strategia carry trade jest strategią bardzo ciekawą i dość prostą w swoim mechanizmie. Problem polega jednak na tym, że jest to strategia raczej preznaczona dla większych inwestorów niż przeciętny Kowalski, w dużej mierze z powodu skali wielkości środków koniecznych do zainwestowania, by to miało sens. Jest to także inwestycja długoterminowa i trudno oczekiwać jej wymiernych efektów po kilku dniach. Prosta konstrukcja carry trade nie powoduje także braku ryzyka, bowiem przy strategiach walutowych występuję ono zawsze i każdy potencjalny inwestor powinien mieć to na uwadze.