Jeśli masz kredyt we frankach, ten artykuł jest dla Ciebie. Wyjaśnię po kolei: czym jest ustawa frankowa, co zmieniła linia orzecznicza TSUE w 2026 r., jakie realne korzyści i zagrożenia stoją przed frankowiczami oraz co robić teraz – zanim banki podejmą kolejne kroki.

- Ustawa frankowa 2025 – wprowadzenie do zmian w prawie
- Co się zmieniło w 2026 r. – najważniejsze wyroki TSUE, które przechyliły szalę na korzyść frankowiczów
- Co mówią eksperci – TSUE nie tylko daje prawa, ale też wskazuje granice
- Jak orzecznictwo wpływa na sens projektu ustawy frankowej?
- Co czeka frankowiczów w praktyce w 2026 roku?
Ustawa frankowa 2025 wzbudza ogromne emocje wśród osób spłacających kredyty we frankach. Choć jej celem jest ułatwienie rozliczeń z bankami, najnowsze wyroki TSUE mogą sprawić, że wiele osób szybciej odzyska pieniądze bez czekania na zmiany w prawie.
Najważniejsze informacje w punktach:
-
Wyroki TSUE z 2026 r. wzmocniły pozycję frankowiczów, m.in. eliminując ryzyko odsetek i opóźniając skuteczność potrąceń bankowych.
-
Ustawa frankowa 2025 ma przyspieszyć postępowania sądowe, ale nie rozwiązuje wszystkich problemów kredytobiorców.
-
Banki nie mogą żądać odsetek ani egzekucji przed prawomocnym wyrokiem – to efekt najnowszego orzecznictwa.
-
Działanie już teraz, bez czekania na ustawę, może być bardziej opłacalne – zwłaszcza przy silnej linii orzeczniczej sądów.
Ustawa frankowa 2025 – wprowadzenie do zmian w prawie
Ustawa frankowa 2025 to projekt ustawowy przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości, którego celem miało być kompleksowe uregulowanie postępowań sądowych związanych z kredytami walutowymi – zwłaszcza kredytami hipotecznymi we frankach. Zakładała m.in.:
-
zawieszenie obowiązku spłaty rat po złożeniu pozwu,
-
przyspieszenie postępowań dzięki uproszczonym procedurom,
-
ułatwienie rozliczeń wzajemnych roszczeń w jednym postępowaniu,
-
cyfryzację i usprawnienia proceduralne.
Wiele z tych założeń miało pomóc frankowiczom w szybszym i mniej kosztownym dochodzeniu swoich praw w sądach. Jednak pojawiły się kontrowersje, że ustawodawca wciąż zbyt „probankowo” podchodził do kwestii potrąceń i odsetek – czyli kluczowych elementów procesu frankowego.
Co się zmieniło w 2026 r. – najważniejsze wyroki TSUE, które przechyliły szalę na korzyść frankowiczów
Choć ustawa frankowa nadal jest projektem i nie weszła jeszcze w życie, to decyzje Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z początku 2026 r. zasadniczo zmieniają sytuację frankowiczów – niezależnie od legislacji krajowej.
🔹 Wyrok TSUE z 22 stycznia 2026 r. (sprawa C‑902/24)
To jedno z najważniejszych orzeczeń, jakie zapadły w ostatnich latach w polskim sporze frankowym – i ma ogromne konsekwencje praktyczne:
✔ Zasada dwóch kondykcji
TSUE potwierdził, że po unieważnieniu umowy każda ze stron rozlicza się osobno – konsument odzyskuje to, co zapłacił (np. raty, prowizje), a bank może żądać wyłącznie zwrotu udostępnionego kapitału, jeśli umowa faktycznie była ważna.
✔ Odsetki za opóźnienie tylko po unieważnieniu
Trybunał jednoznacznie wskazał, że bank nie może naliczać ustawowych odsetek karnych przed prawomocnym stwierdzeniem nieważności umowy. Nawet jeśli bank wysyła wezwanie do zapłaty kapitału już na etapie procesu – to nie powoduje ono żadnych skutków finansowych wobec kredytobiorcy w zakresie odsetek.
👉 To oznacza, że skuteczne dochodzenie roszczeń frankowych nie powinno wiązać się z niespodziewanymi dodatkowymi kosztami, zanim sąd ostatecznie rozstrzygnie sprawę.
✔ Potrącenie – dopuszczalne, ale nieskuteczne do wyroku
TSUE uznał, że bank może zgłaszać zarzut potrącenia swoich roszczeń wobec tych kredytobiorcy (np. żądania zwrotu kapitału) nawet wtedy, gdy jednocześnie kwestionuje ważność umowy. Jednak – i to kluczowe – potrącenie to nie będzie skuteczne, dopóki umowa nie zostanie prawomocnie uznana za nieważną.
➡ To praktycznie eliminuje taktyki „straszenia” kredytobiorców przez banki, które w obronie procesu wcześniej próbowały łączyć obie strategie (mówiąc, że umowa jest ważna i jednocześnie robiąc potrącenie).
Potrącenie nie takie straszne!
Czy wiesz, że bank może zgłosić potrącenie swojego roszczenia, nawet jeśli jednocześnie twierdzi, że umowa kredytowa była ważna? W teorii to brzmi sprzecznie – ale Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 22 stycznia 2026 r. potwierdził, że taka konstrukcja prawna jest dopuszczalna.
➡ Równocześnie jednak TSUE zastrzegł, że takie potrącenie nie wywołuje skutków, dopóki sąd nie stwierdzi nieważności umowy.
Oznacza to, że frankowicze nie muszą obawiać się nagłych działań banków w tym zakresie – aż do końcowego rozstrzygnięcia sprawy.
📌 To jedna z tych subtelnych, ale kluczowych zmian, która może znacząco wpłynąć na przebieg procesu – i chronić kredytobiorców przed nadużyciami.

Co mówią eksperci – TSUE nie tylko daje prawa, ale też wskazuje granice
Nie jest tak, że TSUE rozwiązał wszystkie problemy frankowiczów. Najnowsze orzeczenia przyznają konsumentom silniejszą ochronę, ale jednocześnie wskazują też, że ochrona ta nie jest absolutna.
🔹 Ochrona konsumenta ma być skuteczna – to znaczy nieodwracalna w praktyce –
ale nie wyklucza prawa banku do rzetelnego procesu, również wtedy, kiedy bank powołuje się na własne roszczenia.
🔹 TSUE sygnalizuje, że sąd krajowy powinien badać, czy sprzeciw kredytobiorcy wobec zgłoszonego przez bank potrącenia nie jest prowadzony „w złej wierze” – i to może mieć wpływ na rozliczenie kosztów procesu po stronie frankowicza.
Jak orzecznictwo wpływa na sens projektu ustawy frankowej?
W świetle wyroków TSUE z 2026 r. wiele zapisów projektu ustawy frankowej – szczególnie dotyczących potrąceń, odsetek i rozliczeń – mogłoby stać się zbędnych albo wymagać pilnej modyfikacji, bo TSUE już przesądził te kwestie zgodnie z zasadami prawa UE.
👉 Banki tracą narzędzia nacisku, które wcześniej wykorzystywały w procesach, np.:
-
groźbę odsetek narastających w trakcie procesu,
-
przedstawienie potrącenia jako groźby egzekucyjnej wobec frankowicza.
👉 Wyroki TSUE sprawiają, że ustawa frankowa może nabrać charakteru uzupełniającego, a nie fundamentalnego – bo TSUE niejako „zrobił to za ustawodawcę”.
Co czeka frankowiczów w praktyce w 2026 roku?
🟢 1. Nieważność umów jako standard
Linia orzecznicza sądów (w Polsce i w UE) jest obecnie jasna: umowy kredytowe z abuzywnymi klauzulami waloryzacyjnymi są niezwykle często uznawane za nieważne. W praktyce to oznacza, że frankowicze mogą skuteczniej walczyć o zwrot nadpłaconych rat i innych opłat.
🟢 2. Rosnąca ilość spraw kończy się już w I instancji
Dzięki ugruntowanemu orzecznictwu frankowicz ma obecnie szansę na wygraną już w pierwszym procesie – bez konieczności długich apelacji.
🟢 3. Banki intensywnie renegocjują ugody
Banki coraz częściej proponują ugody frankowiczom, które mogą obejmować przeróżne rozwiązania: krótsze harmonogramy rozliczeń, korzystniejsze warunki pieniężne czy likwidację kontrowersyjnych zapisów.
Jakie wnioski płyną dla kredytobiorców?
✔ Nie warto odkładać sprawy w czasie
Linia orzecznicza w Polsce i w UE jest coraz bardziej korzystna dla frankowiczów – każdy kolejny rok zwiększa szanse na pozytywne rozstrzygnięcie.
✔ Ustawa frankowa może być pomocna, ale nie jest jedyną drogą
Wyroki TSUE dają ochronę nawet bez tej ustawy, więc decyzja o pozwaniu banku nie musi zależeć od nowych przepisów.
✔ Indywidualna analiza umowy to podstawa
Każdy kredyt ma inną treść, historię spłat i różne klauzule – dlatego warto skonsultować się z doradcą lub prawnikiem, który zna aktualne orzecznictwo.
Podsumowanie: co się zmieniło po 2026 roku?
📈 Pozytywnie:
-
TSUE wzmocnił pozycję frankowiczów w kluczowych kwestiach (odsetki, potrącenia, wezwania do zapłaty).
-
Sąd polski i europejski coraz częściej orzeka na korzyść konsumentów.
-
Banki tracą argumenty procesowe i presję wobec kredytobiorców.
⚠️ Uwaga:
-
Ochrona wynikająca z prawa UE nie jest absolutna – prawo banku do rzetelnej obrony pozostaje ważne.
-
Każda sprawa wymaga indywidualnej strategii procesowej.














